Blog kulinarny - Kuchnia Marty

Z gotowaniem jest jak z seksem, trochę inwencji i od razu lepiej smakuje.
2 komentarzy

Tapenada – pasta z oliwek

Tapenada – pasta z oliwek wywodzi się z Prowansji. Oprócz oliwek głównymi składnikami są kapary, karczochy i dużo zielonej natki pietruszki! Idealna do pieczywa, najbardziej lubię ją na czosnkowych grzankach. Tapenada sprawdza się również jako nadzienie do ryb lub mięsa albo jako sos do makaronu.

Tapenada – pasta z oliwek

Składniki na pastę z oliwek:

  • 85 g zielonych oliwek
  • 65 g czarnych oliwek
  • 120 g karczochów serca
  • 15 g kaparów
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • 2 łyżki natki pietruszki posiekanej
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • sól
  • pieprz

 

Składniki na grzanki czosnkowe:

  • 1 bagietka
  • 8 łyżek oliwy z oliwek
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1 łyżeczka rozmarynu suszonego

Tapenada – pasta z oliwek

Przygotowanie pasty z oliwek:

Oliwki, karczochy i kapary płuczemy i umieszczamy w misie robota. Dodajemy przeciśnięty ząbek czosnku oraz sok z cytryny i miksujemy na jednolita masę (ja lubię jak tapenada nie jest zbyt mocno zmiksowana). Dodajemy natkę pietruszki i doprawiamy solą i pieprzem.

Tapenada – pasta z oliwek

Przygotowanie grzanek czosnkowych:

Bagietkę kroimy na kromki. W miseczce mieszamy oliwę z przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku i rozmarynem. Każdą kromkę smarujemy niewielką ilością oliwy. Pieczywo wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 stopni i pieczemy aż grzanki się ładnie zarumienią.

Lekko przestudzone grzanki smarujemy tapenadą!

Tapenada – pasta z oliwek

2 komentarze

  1. Aga |

    Wraz z Twoim wpisem wracam myślami do ukochanej Prowansji… tam tapenady jadałam w milionie różnych odsłon. Najbardziej lubię klasyczną z czarnych oliwek i anchois, ale trafiałam też na dziwolągi z figami na przykład. Nigdy za to nie natknęłam się na egzemplarz z natką pietruszki. Twoja tapenada wygląda ciekawie – ma fajną strukturę i kolor.

    Odpowiedz
    • Marta |

      Cieszę się, że przywołuję miłe wspomnienia. Ja modyfikowałam ją dla domowników 🙂 Żeby była bardziej nasza! Ale bardzo mi smakuje 🙂

      Odpowiedz

Zostaw komentarz



Close