Z gotowaniem jest jak z seksem, trochę inwencji i od razu lepiej smakuje.
  • 2362.900 - Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy
63
Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy
  • 2362.900 - Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

Ma wspaniały smak, jest bardzo odżywczy i szybki w przygotowaniu. Tradycyjny hummus (humus) przygotowujemy z ciecierzycy z dodatkiem tahini (pasty sezamowej), oliwy, czosnku i soku z cytryny.

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

W ciągu ostatnich lat hummus stał się bardzo popularny, często sięgają po niego wegetarianie i weganie. Dziś zaprezentuję Wam jak samodzielnie w zaciszu własnej kuchni przygotować tą niezwykłą pastę z cieciorki, jakie ma wartości odżywcze i dlaczego warto włączyć ją do swojej diety.

HISTORIA:

Hummus to typowy składnik kuchni krajów Bliskiego Wschodu. Głównie doceniany w kuchni libańskiej, greckiej, żydowskiej i arabskiej. Historia powstania tej pasty sięga tysiące lat wstecz. Już Platon i Sokrates, słynni filozofowie pisali o niezwykłych właściwościach humusu. To rodzaj przystawki, którą można jeść zarówno rano, w ciągu dnia i wieczorem. Często hummus używany jest jako smarowidło (pasta) do chlebków pita lub jako sos/dip podawany do mięs, ryb czy warzyw. Najczęściej występuje w dwóch wersjach:

  • zmiksowanej pasty składającej się z cieciorki, tahini, soku z cytryny, oliwy i czosnku
  • lub mieszanki całych, nieroztartych ziaren ciecierzycy wymieszanych z pozostałymi składnikami

Wbrew pozorom zarówno hummus jak i pasta sezamowa tahini są bardzo proste w przygotowaniu, zresztą zaraz się o tym sami przekonać.

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

CIECIERZYCA TO PODSTAWA:

Hummus można dowolnie modyfikować, dodając np. suszone pomidory, awokado, natkę pietruszki czy mód. Jednak zawsze podstawą tej pasty jest i będzie ciecierzyca. To roślina strączkowa, zwana również cieciorką lub grochem włoskim. Posiada liczne właściwości zdrowotne. Ciecierzyca jest źródłem białka, zapobiega zaparciom i sprzyja odchudzaniu. Dodatkowo obniża ciśnienie krwi i poziom cholesterolu.

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

WARTOŚCI ODŻYWCZE:

Jak już wspomniałam hummus składa się głównie z ciecierzycy, która jest skarbnicą białka, które z kolei jest głównym materiałem budulcowym kości i mięśni. Ponadto hummus jest bogaty w błonnik pokarmowy, który poprawia funkcjonowanie naszego układu pokarmowego i zapewnia uczucie sytości. Składniki odżywcze zawarte w tej paście pozwalają regulować poziom cukru we krwi. Warto również wspomnieć, że hummus jest bogaty w żelazo i witaminę C, jak również kwas foliowy i witaminę B.

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

DLA KOGO HUMMUS:

Prawda jest taka, że hummus powinni spożywać wszyscy, którzy chcą wprowadzić do swojego menu zdrową dietę. Taka pasta jest idealnym zamiennikiem dla niezdrowych przekąsek. W szczególności zalecana jest jednak osobom borykającym się z anemią, osobom z obniżoną odpornością, kobietom w ciąży, a także diabetykom, osobom dbającym o linię oraz osobom chorującym na miażdżycę.

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

JAK PRZYGOTOWAĆ HUMMUS W DOMU:

Wprawdzie w sklepie bez problemu kupimy gotową pastę z ciecierzycy jednak ja osobiście zachęcam do przygotowania jej samemu. Taki domowy hummus jest o wiele smaczniejszy, gęsty, aksamitny i przepyszny!

Do jego przygotowania będziemy potrzebować:

Składniki na hummus:

  • 400 g suchej ciecierzycy
  • 200 g tahini (przepis na pastę sezamową znajdziecie poniżej)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • sok z 1/2 cytryny
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz
  • 150 ml zimnej wody
  • 1 łyżeczkę sody oczyszczonej

 

Składniki na tahini:

  • 200 g ziaren sezamu
  • 2-3 łyżki oleju sezamowego (ewentualnie innego oleju roślinnego)

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy 

Przygotowanie tahini:

Tahini to pasta/masło sezamowe, które otrzymujemy z rozdrobnionych, uprażonych ziaren sezamu. Ziarna najłatwiej uciera się w młynku do kawy ale można użyć również blendera.

Sezam prażymy na rozgrzanej suchej patelni. Sezam musi być lśniący, delikatnie złoty ale nie brązowy bo pasta będzie miała gorzki smak. Uprażone ziarna przekładamy do miseczki i odstawiamy żeby przestygły. Następnie sezam przesypujemy do młynka lub miski i miksujemy, co kilka sekund robiąc przerwę. Gdy pasta będzie już mała płynną konsystencję miksujemy ciągiem. Jeśli na początku miksowania mamy problem z rozdrobieniem ziaren można dodać 2-3 łyżki oleju sezamowego.

Taką pastę można przechowywać w zakręconym słoiczku w lodówce.

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

Przygotowanie hummusu:

Cieciorkę zalewamy wodą dodajemy 1 łyżeczkę sody (dzięki temu ziarna będą miękkie) i odstawiamy na całą noc. Następnego dnia odlewamy wodę i ponownie zalewamy ciecierzycę wodą (można dodać ok. 1 łyżki soli) i gotujemy do miękkości ok. 45-60 minut. Ugotowaną cieciorkę przesypuję na sito i jeszcze ciepłą obieramy ze skórki. W misie umieszczamy cieciorkę, dodajemy tahini, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, wodę i sok z cytryny. Wszystkie składniki dokładnie miksujemy. Pasta musi być gładka i jednolita. Jeśli okażę się zbyt gęsta, można dodać jeszcze odrobinę wody. Całość doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Jeszcze raz miksujemy.

Hummus podajemy z dodatkiem oliwy z oliwek i ćwiartką cytryny. Można udekorować go natką pietruszki lub oliwkami.

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

Hummus – niezwykła pasta z ciecierzycy

Komentarze

  • Zdrowe Odżywianie

    Written on 25 maja 2015

    Śliczne zdjęcia – gratuluje! Hummus wykonany w sposób podobny do tego, który ja wykorzystuję w swojej kuchni. Zawsze nie rozumiałem fenomenu dodawania sody do hummusu, co ona daje?

    Odpowiedz
    • Marta

      Written on 25 maja 2015

      Dzięki sodzie, ciecierzyca po ugotowaniu jest bardzo miękka. Tak mała ilość sody jest niewyczuwalna, a dzięki temu pasta ma gładką konsystencję.

      Odpowiedz
  • Barbara basia

    Written on 20 października 2015

    Wyszła wstrętna. Wszytsko do wyrzycenia. Ten przepis jest beznadziejny. Za duża proporcja tahin w stosunku do ilości ciecieżycy.
    Hummus wyszedł okropnie gorzki. Wszytskie artykuły miałam świerze a sezam lekko prażyłam, bez przypalenia. Strata pieniędzy…zastanawiam się dlaczego Pani smauke taka gorzka masa? jadłam wiele razy hummus i nigdy nie był tak gorzki. Szkoda, zaufałam zdjęciom na blogu.

    Odpowiedz
    • Marta

      Written on 20 października 2015

      Basiu, przykro mi. Mój hummus nie był gorzki – i to nie tylko jest moje zdanie. Może za mocno podgrzałaś sezam i zgorzkniał, nie chodzi mi o przypalenie.

      Odpowiedz
      • Dagmara

        Written on 30 stycznia 2016

        Niestety, mój zmiksowany sezam tez jest gorzki, próbowałam dwa razy sadząc, ze może za pierwszym za długo podgrzewałam. Drugim razem zrobiłam to tylko chwilkę a mimo to . Może to jest kwestia sezamu ?

        Odpowiedz
        • Marta

          Written on 30 stycznia 2016

          Dagmaro, nie wydaje mi się żeby to była kwestia sezamu.. ogólnie tahini ma lekko gorzki smak.. ja prażę sezam na patelni z bardzo grubym dnem i nigdy nie pozostawiam go na patelni – zawsze od razu przekładam do miseczki. Może spróbuj dodać mniej pasty sezamowej do cieciorki albo przygotuj tzw. tahini białe, czyli z sezamu którego wcześniej nie prażymy. Trzymam kciuki!

          Odpowiedz
          • Kinga

            Written on 26 lutego 2017

            Kurczę dzisiaj robiłam hummus wg Pani przepisu i też wydaje mi się że za dużo tego sezamu, zbyt mocno go czuć, dodałam marchewki ale tylko co nie co udało się poprawić smak 🙁 . Może za dlugo go trzymałam na ogniu, sama już nie wiem ale zupełnie mi nie smakowało :/ czy jest jakiś sposób by zniwelować ten gorzki smak?

          • Kuchnia Marty

            Written on 26 lutego 2017

            Kingo przykro mi, że hummus wyszedł gorzki. Już kilka razy podkreślałam żeby sezam tylko podgrzewać na się zeszklić a nie być złoty. Ważne też jest żeby nie pozostawiać go na patelni bo nadał będzie się podgrzewał. Jeśli ktoś przygotowuje pierwszy raz humus to radziłam też dodawać mniej pasty sezamowej – próbować i ewentualnie dodać więcej. Spróbuj do Twojego hummusu dodać 1 upieczonego wcześniej w foli buraka, ewentualnie kilka suszonych pomidorów, pewnie trzeba będzie też dodać trochę wody by nie był zbyt gęsty.

    • A

      Written on 2 grudnia 2015

      Widać wielką kulturę osobistą pani Basiu, ani pisać pani dobrze nie potrafi ani nie jest pani miła. To że nie umie pani gotować nie oznacza że się musi pani tak denerwować.

      Odpowiedz
    • Ewa

      Written on 14 lipca 2016

      Może tą gorycz spowodował dodany czosnek? Ja do swojego humusu jego nie dawałam. Dodałam suszone pomidory, no i nie prażyłam sezamu. Wyszedł pyszny. Składniki ,to: pasta( sezam + olej rzepakowy ), ciecierzyca gotowana, 2_suszone pomidory , a raczej plastry pomidorów, olej rzepakowy, sól do smaku.

      Odpowiedz
      • Ewa

        Written on 14 lipca 2016

        Nie dodałam też cytryny. Marto humus na talerzu …przepięknie i apetycznie wygląda…muszę spróbować twojej wersji przepisu.

        Odpowiedz
    • ewa

      Written on 6 stycznia 2017

      też uważam że za dużo tahini, czuć tylko sezam
      a nie czuć reszty…..masakra wyszła i też mam do wyrzucenia

      Odpowiedz
    • Marta

      Written on 19 listopada 2015

      Kleo, ja na 400 g ciecierzycy dodałam ok. 200 g tahini (pastę przygotowywałam sama). Jeśli będziesz sama przygotowywać tahini, uważaj żeby za mocno nie podgrzać sezamu. Sezam ma być szklisty, nie złoty, bo będzie miał gorzki smak. Nie pozostawiaj go też na patelni bo będzie nadal się podgrzewał. Proponuję dodać na początek ok. 100-150 g tahini i spróbować. Pozdrawiam

      Odpowiedz
      • magrafka Gosia

        Written on 21 listopada 2015

        tylko 5 dni? z 400 g wychodzi jakaś ogromna ilość 🙁
        ps. wyszło super, ale dużo to tego nie da się zjeść na raz 😉 i zresztą z czym polecasz? warzywa/chleb?

        Odpowiedz
        • Marta

          Written on 21 listopada 2015

          No porcja jest dość spora, ale u mnie zawsze szybko znika :). Ja uwielbiam hummus z pieczywem i oliwkami albo z grillowanymi warzywami. Ale możesz też używać go jako “smarowidło” do kanapek, dodać świeże warzywa jakiś serek. Cieszę się, że Ci smakuje

          Odpowiedz
  • Wiesław

    Written on 6 grudnia 2015

    Humus to chyba najważniejsze odkrycie kulinarne w moim życiu. Dzięki niemu potrafiłem bezboleśnie przejść na wegetarianizm. Satysfakcja i uczucie sytości, jakie mam po posiłku z humusem, można porównać do zjedzenia solidnej porcji mięsa. W przeszłości po posiłku wegetariańskim zawsze byłem dalej głodny. Dziękuję za przepis, zawsze kupowałem gotowy humus.

    Odpowiedz
  • Dominika

    Written on 25 maja 2016

    Do hummusu dodałam jeszcze kilka suszonych pomidorów w oleju. Po zrobieniu włożyłam hummus na 15 minut do lodówki. W tym czasie pokroiłam cukinię, paprykę, ogórka gruntowego…
    Wyszedł przepyszny i wcale nie gorzki jak inni pisali, ale może to za sprawą właśnie suszonych pomidorów. Taki zwykły też nie do końca mi pasuje, a z suszonym pomidorami…niebo w gębie 🙂

    Odpowiedz
    • Kuchnia Marty

      Written on 25 maja 2016

      Dominiko, cieszę się, że hummus smakował. Pomysł z suszonymi pomidorkami rewelacyjny, pomidory idealnie pasują. Co to gorzkiego smaku, to tak jak już wcześniej pisałam może sezam był zbyt mocno podgrzewany. Wystarczy chwila by gorycz przeważała w smaku 🙂 Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  • funkia

    Written on 8 czerwca 2016

    zanim zrobiłam hummus dzieci wyjadły ugotowaną cieciorkę- muszę zrobić drugie podejście :0 suszone pomidory rzeczywiście mogą być ciekawym dodatkiem smakowym

    Odpowiedz
  • kasia-kasia

    Written on 1 lipca 2016

    Niestety dodanie sody spowoduje zabicie wszelkich wartości.

    Odpowiedz
    • Kuchnia Marty

      Written on 1 lipca 2016

      Kasiu, dlaczego tak uważasz? Dodanie sody do moczenia warzyw strączkowych nie tylko sprawi, że będą one miękkie dodatkowo soda obniża aktywność substancji antyodżywczych dzięki czemu właśnie wartość odżywcza strączków się nie obniża 🙂

      Odpowiedz
  • Ania

    Written on 5 września 2016

    Hura zrobiła. Ale pyszny! Martwi mnie tylko obieranie cieczewicy… Może macie jakiś sposób? A może można zmiksować całe ziarna bez obierania?

    Odpowiedz
  • dzisna

    Written on 28 listopada 2016

    Co się baby kłócicie ? Do cieciorki nie dodawać sody, bo wyjdzie paskudna pasta. Hummus to próchnica i większość Polaków tak będzie to rozumieć. Starajmy się przyrządzać w naturalny sposób, bez sody. Kto w starożytności znał sodę oczyszczoną? Po pierwsze płuczemy cieciorkę, najlepiej w druszlaku (durszlak). Zostawiamy do zmiękczenia na kilka godzin. Dlaczego wszyscy jak małpy albo papugi powtarzają, że na całą noc? Pani Marta napisała: “dodatkowo soda obniża aktywność substancji antyodżywczych dzięki czemu właśnie wartość odżywcza strączków się nie obniża” Kompletna bzdura ! Nie ma czegoś takiego jak substancja antyodżywcza ! Każda substancja jest odżywcza, niektóre trujące 🙂 Przejdźmy do rzeczy. Cieciorkę moczymy i w tej wodzie gotujemy – ale nie solimy ! Tłuczemy ją tłuczkiem do ziemniaków w stępie. Inaczej smakuje niż w blenderze. Dodajemy przyprawy: kolendrę, kmin, czosnek, pietruszkę. Ta pasta to takie danie jak u nas tłuczone ziemniaki z masłem… dla biedaków.

    Odpowiedz
    • Kuchnia Marty

      Written on 28 listopada 2016

      Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Oczywiście każdy ma swój przepis na Hummus, jeśli przepis nie pasuje, czy blog się nie podoba nie będę zachęcać do odwiedzania. Jednak proszę, by nie wykorzystywać go do autopromocji etc. Pozdrawiam

      Odpowiedz
    • dzisna

      Written on 28 listopada 2016

      Oczywiście pani nie opublikuje mój pierwszy komentarz ! Nie szkodzi. w takim razie, opublikuję go gdzie indziej z odpowiednim komentarzem.

      Odpowiedz
        • dzisna

          Written on 29 listopada 2016

          Również pozdrawiam 🙂 . Bez urazy…początki są zawsze trudne. Taka uwaga. Dania które dla nas są egzotyczne, dla mieszkańców danego rejonu to “chleb powszedni”. Pamiętam jak dawno temu w Azji Południowej widziałem ziemniaki zawinięte tak, jak u nas wtedy pomarańcze. Ludzie czasami myślą, że coś jest wytworne, np. Strogonow. A Strogonow to ruski bojar, pijak i hultaj który siedział na miejskim placu i grał w karty popijając oczywiście samogon. Zakąsić też trzeba było. Smażono mięso (niekoniecznie wołowinę !) na smalcu i dodawano musztardy i ogórka…no i chleb czarny. Ot i cały strogonow.

          Odpowiedz
          • Kuchnia Marty

            Written on 29 listopada 2016

            nie uraziłeś mnie. Jak każdy wszystkiego się uczę, często metodą prób i błędów i jestem otwarta na nową wiedzę i sugestie (czasami forma ich przekazu mogłaby być “milsza”). Nie mam też zwyczaju usuwania komentarzy – każdy ma prawo do swojego zdania (aczkolwiek wulgaryzmy itp. będą usuwane). Twoje komentarze nie pojawiły się automatycznie ponieważ gdy ktoś pierwszy raz komentuje jakiś wpis musi zostać zaakceptować. Pozdrawiam!

          • Kuchnia Marty

            Written on 29 listopada 2016

            Nie czuję urazy 🙂 Jak każdy wszystkiego uczę się od podstaw i jestem otwarta na nową wiedzę i sugestie 🙂
            Pozdrawiam serdecznie!

  • dzisna

    Written on 30 listopada 2016

    Ciecierzyca zwana grochem włoskim, zresztą i tak smakuje – a stłuczona na kaszę to najbardziej podstawowe (prymitywne) jedzenie na bliskim wschodzie. Nie dodawano mięsa, bo mięso było rarytasem. W Polsce zaledwie od 25 lat mięso nie jest towarem prawie luksusowym (bez kartek) . Tak więc co można dodać do włoskiego grochu? Na logikę; marchewkę, pietruszkę, ziemniaki, cebulę, buraki. Takie dodatki wśród arabów uważane byłyby chyba za rarytas? Jednym słowem, co tu rozczulać się nad grochówką 🙂

    Odpowiedz
    • Kuchnia Marty

      Written on 30 listopada 2016

      Tak to już jest z tymi nowościami, a taką pastę zwaną “Hummusem” możemy przygotować z dowolnych ugotowanych i przetartych nasion strączkowych, więc zamiast ciecierzycy możemy sięgnąć po nasze krajowe strączki 🙂

      Odpowiedz
      • dzisna

        Written on 30 listopada 2016

        Oczywiście, że można zamiast ciecierzycy dać groch (jest tańszy 🙂 i wciskać, że to cieciorka. Moja koleżanka kiedyś narobiła ciasteczek z zamiarem zaniesienia do pracy. -Spróbuj, jak smakują?! Łał nie było…suche nieco podobne do herbatników, tylko twardsze i mniej słodkie. Zrezygnowana, co robić ? Mówię jej.- Posmaruj masłem zmieszanym z dżemem ale tak, mało żeby prawie widać nie był (pół łyżeczki masła i pół łyżeczki dżemu na wszystkie ciastka…a było ich dużo tych ciasteczek). Posmarowała i co dalej? Mówię nazwij je javelot czyt.żawlu (francuskie: oszczep) No więc nazwaliśmy je żawoletki (ładnie brzmi ? 🙂 ) i koleżanka zaniosła do pracy. Wszyscy się zachwycali i pytali o nazwę tych ciastek. Tak więc te sucharki nazwane z francuska zrobiły furorę ku naszej radości. 🙂

        Odpowiedz
        • Kuchnia Marty

          Written on 30 listopada 2016

          Oj tam zaraz “wciskać” i oszukiwać, że to cieciorka.. Mówny prawdę! Chociaż ja często daję komuś “coś” na spróbowanie nie mówiąc z jakich składników składam się potrawa i czekam na reakcję 🙂

          Odpowiedz
          • dzisna

            Written on 30 listopada 2016

            Ja tez zrobiłem kiedyś flaczki z kalmarów i nie mówiąc z czego podałem gościom (rodzina i kilku znajomych) . Do tej pory nic ode mnie nie jedzą.

  • dzisna

    Written on 30 listopada 2016

    Dodam jeszcze taką ciekawostkę. Wietnamczyk z którym pracowałem nie mógł się nadziwić, że my jemy ryż na słodko…to tak tłumaczył mi jakbyśmy ziemniaki słodzili.

    Odpowiedz
  • dzisna

    Written on 15 grudnia 2016

    W przepisach na “gęsie pipki” czyli gęsie żołądki (ostatnio pokazywanych w TV programie Magdy Gessler ) prawie wszystkie źródła podają, że jest to potrawa żydowska. Żydzi nie mieszają mięsa z mlekiem (śmietaną) jest to niekoszerne (“nieczyste” wg. zakonu) nawet nie wolno gotować mleka w tym garnku w którym gotujemy mięso. “Gęsie pipki” na wschodzie (kresach) robione były z skóry gęsi, kury -stąd nazwa pipki czyli końcówki lotek piór.

    Odpowiedz
  • Tomasz

    Written on 3 marca 2017

    Witam. Myślę, że problem gorzkiego smaku wynika z faktu, że autorce wkradł się błąd w przepisie. Humus to pasta z cieciorki, do której dla nadania smaku dodaje się pasty tahini. Z proporcji jakie podaje autorka do 400 gram cieciorki – 200 gram pasty tahini. I tu jest problem. Ta ilość tahini jest na przygotowanie pasty a samej pasty na taką ilość cieciorki dodaje się 2 -3 łyżki.

    Odpowiedz
  • misiacy

    Written on 7 marca 2017

    Tomasz napisał to, czym jest w istocie hummus. Cieciorka jest “wypełniaczem” a smak nadaje pasta tahini. Jak gotowane u nas kasze, które same w sobie są często nijakie, ale dodaje się okrasę, omastę, czy inne dodatki, które mają zmienić, bądź wręcz nadać smak.
    Żeby hummus był hummusem, musi zostać dodana pasta tahini. Jeśli proporcje są niewłaściwe, to nic prostszego, jak je zmienić – uprażyć (a w zasadzie tylko podgrzać, żeby olejki zapachowe się uwolniły) 5 łyżek sezamu. Sezam sam w sobie ma sporo goryczki, więc można dodać – jak autorka napisała – biały sezam, nie podgrzewany. Jeśli dla kogoś to i tak będzie zbyt gorzkie, zamiast soku z cytryny dodać octu z białego wina. Jednak musi go być troszkę więcej niż soku, aby osiągnąć ten sam smak. Jeśli i to jest zbyt gorzkie, na tą ilość pasty łyżeczka dowolnego, byle naturalnego miodu. Ma co prawda swój smak, ale w tej ilości będzie niewyczuwalny, ewentualnie bardzo nieznacznie, ale przełamie gorycz sezamu.

    Odpowiedz
  • rafał

    Written on 13 czerwca 2017

    jaka niezwykła. zwykła. tylko zapomniana w polsce (jako ciecierzyca(robie teraz z dodatkiem płynu po 9 mies. kimchii. zinteresowanych zapraszam

    Odpowiedz
  • Paulina

    Written on 21 czerwca 2017

    Widzę, że warto przypomnieć sobie o ciecierzycy 😉 Chyba spróbuje tego hummusu, bo już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio ją jadłam.

    Odpowiedz
  • Someone

    Written on 2 września 2017

    Właśnie zrobiłem. Niestety smak sezamu zdecydowanie zdominował potrawę. 200g sezamu to na 2 kg ciecierzycy.
    Wg mnie ciecierzycę solić po ugotowaniu. Ja posoliłem i gotowanie przez 4 godziny nie zmiękczyło nasion.

    Odpowiedz
  • Paweł

    Written on 26 maja 2018

    Dziękuję za przepis i mam pytanie o obieranie – czy da się bez tego obejść? Obranie 400g ciecierzycy to nie lada wyzwanie 🙂
    chyba żę to obieranie robi się jakoś “hurtowo”.
    Będę robił pierwszy raz więc kompletnie nie mam pojęcia…

    Odpowiedz
    • Kuchnia Marty

      Written on 26 maja 2018

      Pawle, ciecierzyce się obiera po to aby hummus był gładszy. Spróbuj przerzucić ugotowana ciecierzyce na sito i potrząsać nią, część skórek/łupinek sama zejdzie 🙂
      Proponuje też stopniowa dodawać pastę sezamową – jej ilość dobrać do własnych kubków smakowych 🙂
      Pozdrawiam

      Odpowiedz
  • jazzfanka

    Written on 7 grudnia 2018

    Niestety ja też dołączę do grona, którym ten humus nie zasmakował. Robie różne pasty, często eksperymentuje, ale ta pasta to nie nasze smaki. Może rzeczywiście za dużo tahini.

    Odpowiedz
  • Monika

    Written on 17 lutego 2019

    Drodzy Państwo, bardzo dziękuję za ten przepis i wszystkie komentarze , dzięki którym mój hummus smakuje wybornie. Pozdrawiam serdecznie i życzę kulinarnych sukcesów.

    Odpowiedz
  • Mariola

    Written on 14 marca 2019

    jaki smak powinien mieć sezam, po zmiksowaniu? mój jest gorzki, może mieć to wpływ że zaczęłam miksować jak był jeszcze ciepły ?

    Odpowiedz
    • Kuchnia Marty

      Written on 14 marca 2019

      Sezam nie powinien być gorzki 🙁
      Wydaje mi się, że zbyt długo był podgrzewamy na patelni. Sezam dosłownie powinien być podgrzewany kilka chwil aż zrobi się szklisty. Później należy go zdjąć z patelni. Ziarna będą nadal ciepłe i “dojdą” same

      Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź