Blog kulinarny - Kuchnia Marty

Z gotowaniem jest jak z seksem, trochę inwencji i od razu lepiej smakuje.
1 komentarzy

PASTA I BASTA – KLUB KOLACYJNY BARILLA RECENZJA

Dziś Wam opowiem o niezwykłej kolacji organizowanej przez firmę Barilla, na której byłam dwa tygodnie temu w Poznaniu.

Przytulny apartament w kamienicy, ciepły marcowy wieczór i my, blogerzy kulinarni i miłośnicy dobrego jedzenia.

Tutaj z góry chciałam baaardzo podziękować Kasi i Zosi – po pierwsze za możliwość uczestniczenia w tej makaronowej uczcie w prawdziwie włoskim stylu, a po drugie za organizację – wszystko było na najwyższym poziomie.

Tego wieczory to dla mnie gotowano (i innych uczestników oczywiście). Włoską kolację przygotował Riccardo Iacovone szef kuchni Amici miei Italian restaurant & wine shop.

Riccardo Iacovone szef kuchni Amici miei Italian restaurant & wine shop

My w oczekiwaniu na kolacje mogliśmy się bliżej poznać i..

.. i tu „gwóźdź programu”, a raczej kolacji, a może raczej przysłowiowa wisienka na torcie..

rozwinąć swoją wiedzę w dziedzinie fotografii i stylizacji jedzenia w warunkach studyjnych czyli przy tzw. sztucznym świetle.

Coś mi się zdaje, że większość z obecnych osób (przynajmniej ja) właśnie na ten moment czekała najbardziej! Warsztaty prowadził Piotr, oczywiście jak zobaczyłam jego zdjęcia to zrobiłam się taaaaka malutka i uświadomiłam sobie jak dużo nauki i pracy jeszcze przede mną.

Zaczęliśmy od omówienia podstawowych zagadnień, technik fotografowania oraz stylizacji żywności. Później było już tylko ciekawiej – tryb manualny, przysłona, czas naświetlania, ekspozycja, gorąca stopka, a to tylko część pojęć, z którymi musieliśmy się zmierzyć. Niemniej zrozumienie tych zagadnień było podstawą do okiełznania sztucznego oświetlenia.

Modelowanie sceny sztucznym światłem nie jest prostą sprawą. Niemniej efekty jakie można uzyskać potrafią pozytywnie zaskoczyć.

Pod okiem Piotra mogliśmy nauczyć się jak panować nad sztucznym światłem, jak oświetlić jedzenie żeby było apetyczne i jak odpowiednio ustawić kompozycje.

Poniżej zdjęcia trzech dań, na których tego wieczoru szlifowaliśmy nasz warsztat fotograficzny.

Patrząc na te dania zaczęło nam burczeć w brzuchach.. na szczęście zaproszono nas na kolację bo obawiam się, że jeszcze chwila i zaczęlibyśmy podjadać przygotowane na potrzeby warsztatów potrawy 🙂

Menu tego wieczoru było następujące:

Ja będąc jeszcze pod wpływem warsztatów musiałam przed konsumpcją pstryknąć zdjęcia wszystkim daniom – takie małe „zboczenie zawodowe”

Kolacja była prawdziwą ucztą dla podniebienia. Dania niezbyt skomplikowane, ale zachwycające smakiem – bo taka właśnie jest kuchnia włoska – prosta i smaczna.

Moje serce skradł deser! Wiecie, że uwielbiam bezy więc na samą myśl o nim już ciekła mi ślinka. Idealnie zachowana równowaga pomiędzy słodkim smakiem bezy, a lekko kwaśnymi owocami.

1. Zupa Minestrone 2. Spaghetti all’Amatriciana 3. Kremowa beza z owocami leśnymi

Podsumowując to był cudowny wieczór z cudownymi ludźmi kochającymi gotować i fotografować jak ja. Osobiście utwierdziłam się w przekonaniu, że kocham to co teraz robię i chcę to robić nadal.

Dla Was moi Kochani mam jeszcze jedną (mam nadzieję) ciekawą informację. Jeśli kochacie makarony i kuchnie włoską to już niedługo Barilla CUP rusza z III edycją Makaronowych Mistrzostw – start maj 2017.

Każdy z Was będzie mógł wziąć udział, nie musicie prowadzić bloga, wystarczy, że zaprezentujecie przepis i zdjęcie dania z wykorzystaniem minimum jednego produktu Barilla – jest o co walczyć – co tydzień możecie wygrać roczny zapas produktów Barilla!

Więcej o tym konkursie (TUTAJ)

One Comment

Zostaw komentarz



Close